| Napisany przez Artur,
z 16-05-2010 12:50
|
Opinie : 260  |
Ulubione : 16 |
Oburzenie, obojętność, zawiedzenie…
Te słowa kojarzą mi się ostatnio z opolskim harcerstwem. Zawsze uważałem, że szczypta emocji dobrze nam wszystkim robi. Jeśli są, to znaczy że jest zainteresowanie danym tematem. Ich brak potwierdza obojętność względem otaczających nas wydarzeń. Brak emocji w naszym przypadku, instruktorów harcerskich, właściwie oznacza konieczność zakończenia służby. Ewentualnie polecam Radę Przyjaciół Harcerstwa, w której również można dokonać wielu pożytecznych rzeczy dla ZHP. Przyznaję, że pojawiające się emocje dają nadzieję na konkretne działania. Teraz słów kilka do tych, z którymi kojarzy mi się słowo „zawiedzenie”.
Przekujcie proszę swoje nadzieje w czyny. Weźcie udział w dyskusji przedzjazdowej w hufcach i w tworzeniu propozycji Planu Rozwoju Chorągwi Opolskiej na lata 2010-2014. Powalczcie o mandaty delegatów na zjazd chorągwi. Podejmijcie wyzwania kandydowania do wszystkich władz chorągwi. Rozważni i nieoderwani od rzeczywistości instruktorzy potrzebni są w radzie, komendzie, komisji rewizyjnej i sądzie harcerskim chorągwi. Wszędzie! Wiem! Takie słowa wypływające ode mnie brzmią „zabawnie”. Przecież właśnie się „wypiąłem” na ten cały … ten cały bałagan. Halo! To nie tak! Żeby była jasność! Dla siebie upatrzyłem już jedno „ciało” do którego będę kandydował. Zresztą słyszałem, że zainteresowanie przyszłą Radą Chorągwi jest dość spore w istniejących! i działających! hufcach. To bardzo dobrze.
Proszę Was, nie odbierajcie ostatnich wydarzeń jako końca świata. Dalej walczcie! Może inaczej orientujcie swoje cele ale wciąż nie poddawajcie się. Skoro jest minimalna szansa na sukces z jednej strony, spróbujmy z drugiej gdzie szanse są większe. Zgarnijmy prawie całą pulę. Zmuszajmy do zmian. Wspierajmy te które są pożyteczne dla naszej chorągwi a piętnujmy te dla niej negatywne. A czas płynie… Życie pokaże co będzie dalej… Ostatnie uaktualnienie : 27-08-2010 17:14
|