|
Minął już przeszło rok od kiedy napisałem „Głową w Mur”. Nadszedł więc czas małego podsumowania. Więc po co to było? Rok temu byłem w innym miejscu rozwoju instruktorskiego. Dopiero wracałem do ZHP po bardzo długiej przerwie. Byłem wtedy i jestem nadal emocjonalnie mocno związany z moim ukochanym hufcem w Kędzierzynie-Koźlu. Naprawdę wiele rzeczy mnie wkurzało. Część mnie wnerwia nadal a może jeszce bardziej niż wtedy ale część została wyraźnie przerysowana na potrzeby artykułu, który miał zasiać ferment w środowisku. Miałem okazję przeprosić osoby, którym dostało się w tekście . Ale dla spokoju mojego sumienia powiem to jeszcze raz. Przepraszam Cię Jolu, Grześku, Iwono i … Kształcenie zawsze było mocną stroną naszego hufca ale ja wtedy bardzo chciałem włożyć kij w mrowisko i jeszcze mocno nim zamieszać. To się raczej udało. Jak było naprawdę? Każdy ocenia sytuację hufca patrząc na niego własnymi oczami. Zmiana pokoleniowa jaka wtedy nastąpiła "przyłożyła" nam wszystkim. Daję słowo, że nie widziałem wtedy innego sposobu na zwrócenie uwagi na problemy z jakimi się borykamy. Wtedy i dziś również. Być może teraz zmieniłem punkt widzenia, być może po kolejnym roku podglądania różnych środowisk zmieniłem zdanie na temat tego jakie jest dzisiejsze harcerstwo, a być może nie miałem racji i wycofuję się teraz rakiem. Nie potrafię tego ocenić w pełni obiektywnie. Zdecydowałem się jednak o tym napisać w miejscu, w którym rozpocząłam tę batalię rok temu.
Artur ___________________________________________________________ Głową w mur …
Przy okazji naszych spotkań w kręgu dyskutujemy na różne tematy związane z naszym hufcem. Z perspektywy starszyzny – instruktorów i wędrowników, wiele spraw wygląda dość irytująco. Może i nie jesteśmy w stanie zmienić zbyt wiele organizując różne formy pracy, możemy natomiast zasygnalizować widziane przez nas problemy, o których nie bardzo chce się mówić na głos. A prawda jest brutalna. Hufiec Kędzierzyn-Koźle się lekko sypie. Nieprawidłowo lub wcale nie działają: a sama komenda też raczej nie błyszczy Zdecydowaliśmy się zatem powiedzieć na głos, a w zasadzie napisać o tym, co zobaczyliśmy w mijającym roku harcerskim. Mamy nadzieję, że tym samym wywołamy dyskusję, a może i jakieś działania. Wszystkie nasze artykuły ukażą się na naszej stronie . W ten sposób unikniemy posądzeń o jakiekolwiek ingerencje w publikacje. Każdy tekst zostanie przygotowany przez jednego z nas. Dodatkowo do każdego tekstu będzie możliwość dodania własnych komentarzy, również bez cenzury. Już teraz jako zapowiedź tematyki publikujemy tekst o wędrownikach. Jeszcze nie o naszych hufcowych (zresztą taki tekst byłby bardzo krótki), ale o idei pracy wędrowniczej. I niech go sobie wędrownicy wezmą głęboko do siebie, uderzą się w pierś i …
|