| Napisany przez Gosia Hufiec ZHP Opole-Miasto,
z 03-01-2009 20:11
|
Opinie : 1029  |
Ulubione : 61 |

Wędrownikiem zostaje każdy członek ZHP, który ukończył 16 rok życia. Bez świadomości i poczucia przynależności do metodyki, zrozumienia jej idei, czy choćby chęci zrozumienia. Zdarza się, że nawet próba na naramiennik niewiele wskóra.
Przygotowanie… Koniec gimnazjum, nowa szkoła, nowe znajomości, nowi ludzie. To właśnie ten wiek, kiedy harcerz starszy zostaje statutowo wędrownikiem. To czas na opuszczenie swojej starszoharcerskiej drużyny i poszukiwanie własnej drogi, poprzez wyznaczanie sobie nowych celów i wyzwań. To również czas brania na swoje barki odpowiedzialności za organizowane przedsięwzięcia. Tak przynajmniej powinno być. Czy „postgimnazjalny” harcerz jest w stanie temu podołać? Rzadko. Praca w grupie, czyli współdziałanie, którego uczymy się przez okres harcerstwa starszego na pewno jest czymś przydatnym, uczy nas komunikacji interpersonalnej, poszanowania odmienności poglądów i przekonań. Z drugiej strony sprawia, iż zaciera się pojęcie odpowiedzialności indywidualnej. Łatwiej jest „nawalić” całą grupą, niż samemu. Pomimo tego, że harcerz starszy realizuje swoje własne „ja” i rozwija swoją osobowość poprzez stopnie i sprawności harcerskie, czy też udział w projektach, to zawsze może liczyć na wsparcie drużynowego (bo w tym wieku poczucie adaptacji i kształtowanie samooceny jest bardzo ważne). Ale czasami to wsparcie przemienia się nawet w wyręczanie. Obecność drużynowego w kształtowaniu osobowości młodego człowieka jest tak wielka, że w trakcie realizacji zadań drużynowy staje się już nie tyle planem B, a docelowym planem A. Brak konsekwencji w trakcie realizacji i podsumowania zadań projektowych, czy też zadań na próby stopni harcerskich, może doprowadzić do wykształcenia się „leworęcznych harcerzy” (potrafię - ale tylko w grupie; wykonam - ale tylko wyraźną instrukcję). Drużynowy zaprowadzi za rączkę I przychodzi taki czas, gdy harcerz starszy powinien przejść do drużyny wędrowniczej. Kończą się czasy, gdy tak naprawdę drużynowy o wszystkim decydował. To czas, gdy każde przedsięwzięcie, czy pomysł trzeba zrealizować od początku do końca. I kiedy to właśnie pomysłodawca jest odpowiedzialny za realizację zadania, przy pomocy i podziale ról w drużynie. 16-letni ex-harcerz starszy w dalszym ciągu oczekuje systematycznych zbiórek drużyny, które zorganizuje im drużynowy, konkretnych form zadań, które wymyśli drużynowy, sposobów zdobywania celów, które ustali drużynowy, biwaków, które przygotuje drużynowy. Drużynowy poprowadzi za rączkę do dorosłego świata (…)? Fikcja. I w ten sposób harcerze starsi zostają rzuceni na głęboką wodę. Bycie aktywnym wędrownikiem niesie za sobą jakiś stopień dojrzałości i umiejętności kierowania własnym życiem. Z założenia drużynowy w drużynie wędrowniczej jest jedynie równiejszym wśród równych. Bez wkładu pracy każdego harcerza drużyna wędrownicza nie ma racji bytu. Nie wystarczy już chcieć; trzeba podjąć konkretne wysiłki i działania. Za konkretnym pomysłem idą konkretne kroki. Natomiast w praktyce, w trakcie podziału ról i formowania poszczególnych zadań następuje powszechna niemożność drużyny. Często jest tak, że oczekiwania harcerzy starszych są odmienne od wędrowniczej rzeczywistości. Pozostaje pytanie, czy naginać rzeczywistość i dostosowywać program „drużyny wędrowniczej” do postgimnazjalnej młodzieży, czy z uporem maniaka hartować w harcerzach idee samodzielności i realizacji swoich pomysłów. Psychologia osobowości jednoznacznie wskazuje, że pokonywanie trudności uszlachetnia, kształtuje i wzmacnia jednostkę. Dlatego moim zdaniem, zadaniem drużynowego drużyny wędrowniczej jest przygotowywanie harcerza do rzeczywistego świata, nauczenie go radzenia sobie z trudnościami, jakie wynikają z aktywności człowieka w tym świecie. Wsparciem ma być udzielanie wskazówek, ale nie podawanie gotowych instrukcji. A drużynowy drużyny starszoharcerskiej powinien konsekwentnie, sumiennie i indywidualnie rozliczać swoich podopiecznych z realizacji zadań, stopniowo wprowadzając sposoby działalności drużyny wędrowniczej. Gosia Artykuł zaczerpnięty za zgodą autorki z www.spam.opolemiasto.zhp.pl Ostatnie uaktualnienie : 28-01-2009 11:06
|