| Napisany przez Artur Ośko,
z 10-07-2008 13:30
|
Opinie : 3220  |
Ulubione : 69 |
Można się oburzać, można się pieklić, można gryźć i kopać ale fakty są następujące ...
W naszym środowisku działają cztery drużyny wędrownicze o łącznym stanie osobowym wykazanym w trakcie spisu harcerskiego – 40 osób. Mogłoby się zdawać, że to całkiem nieźle jak na 231 osób w całym hufcu. drużyna wędrownicza | COMA | 11 | drużyna wędrownicza | AYAHUASCA | 10 | drużyna wędrownicza | REWOLUCJA | 10 | drużyna wędrownicza | ERIADOR | 9 |
Znacznie gorzej wygląda to, jeśli spojrzymy na stan opłacania składek harcerskich. Okazuje się, że tylko 10-u wędrownikom udało się opłacić je do wakacji. Warto zwrócić też uwagę, że na apel komendanta hufca dotyczący kwaterki obozu w Rudnie zgłosiło się ośmioro z nich. Coś tu chyba jest nie tak ...
Gość się czepia ...
... szepcze po kątach wędrownicza brać ... Nagle okazuje się, że ktoś ośmiela się czepiać „ FILARU” naszego hufca, który może być „WZOREM DLA INNYCH ŚRODOWISK” jak twierdzą niektórzy. W końcu jest Rada Wędrownicza i Kapituła Stopni Wędrowniczych ... Tak jest RADA, tyle że na jej czele nie stoi lider środowiska wędrowniczego, tylko komendant hufca. Dla mnie oznacza to, że albo nie ma takiego lidera albo nie ma go skąd go wyłonić. Tak jest KAPITUŁA, która działa sprawnie, tylko że większość prób realizowana jest przez drużynowych, którzy w ramach zdobywania stopnia przewodnika muszą wykazać się zdobyciem stopnia Harcerze Orlego. Nie … Znowu gość się czepia … O aktywności wędrowników ...
Mam wrażenie, że służba wędrownicza i wędrówka w dorosłe życie naszych najstarszych harcerzy odbywa się z dala od hufca. No chyba, że uznamy udział w rajdach oraz niektórych działaniach hufcowych za objaw wędrowniczych poszukiwań. W końcu udział w nich z założeniem ich wygrywania ( w końcu są najlepsi) może mieć jakieś dobre strony. Tak wiem … W końcu była organizowana gra nocna. No "naprawdę jestem pod wrażeniem". Jedno zrealizowane zadanie w czasie całego roku harcerskiego. To dopiero "wyczyn". Podsumowując … Dla mnie sprawa jest jasna. Drużyny Wędrownicze funkcjonują jako grupy kumpli. I tyle. Niewiele wnoszą do hufca i z całą pewnością nie realizują istoty ruchu wędrowniczego. Istnieją dla samych siebie i dla wspólnej zabawy swoich członków. Nie potrafią nic zrobić wspólnie, a szkoda bo wydaje mi się, że potrafią być kreatywni, ale niestety tylko dla własnych potrzeb. Ale … No tak, ale przecież ani ja ani nikt z naszego „starczego” kręgu nie bierze udziału w życiu wędrowniczym. Skąd w takim razie możemy wiedzieć co w trawie piszczy. Odpowiadam więc. Mamy oczy i uszy. I tak właśnie widzimy to z zewnątrz. Artur Ośko phm Ostatnie uaktualnienie : 18-09-2008 22:18
|