| Napisany przez Beata Malajka,
z 02-07-2008 00:41
|
Opinie : 2106  |
Ulubione : 51 |
Kiedy w lipcu ub. roku podczas obozu harcerskiego w Rudnie wzięłam udział w zbiórce drużynowych, byłam pod wielkim wrażeniem. Poraziło mnie zaangażowanie młodych instruktorów naszego hufca w prace związane z podsumowaniem mijającej właśnie, 4-letniej kadencji komendy. Drużynowi i instruktorzy doskonale zdawali sobie sprawę z tego, jakie są mocne i słabe strony hufca, dostrzegali jego szanse na rozwój, zdawali sobie sprawę z zagrożeń, jakie na niego czyhają. Dokładnie precyzowali, czego nie udało się zrobić ustępującej komendzie, co próbowano zrealizować, a co okazało się kompletną klapą. Wskazywali też szczegółowo, co należałoby zrobić, aby sytuację w hufcu poprawić.
Odpowiedzialna postawa tych młodych ludzi – instruktorów, ich zapał i wkład w dyskusje w Rudnie zrobiły na mnie niesamowite wrażenie. To wtedy pomyślałam: „Gdzie ja byłam przez te wszystkie lata? Przecież tutaj jest moje miejsce! Tu! Z tymi ludźmi!”. I to wtedy właśnie, w tamtym miejscu, w Rudnie, podjęłam tę trudną dla mnie decyzję o powrocie do Związku Harcerstwa Polskiego. Ostatnie uaktualnienie : 18-09-2008 22:22
|
|