Rajd Arsenał jest sprawą niesamowitą. Ilość poznanych ludzi, harcerzy jest nie do zliczenia.
Fakt faktem, że bycie obsługą na tak wielkim rajdzie jest rzeczą niesamowitą. Innym przeżyciem jest z pewnością bycie jego uczestnikiem. Obsługa ma to do siebie, że robi czasem praktycznie wszystko i musi być wszędzie. Musi być odpowiedzialna, zorganizowana. Uczestnik poznaje na pewno więcej ludzi, gdyż przebywa z nimi na wszelkiego rodzaju zadaniach, misjach i spotkaniach na całym rajdzie.
Dla mnie uczestnictwo w tak wielkiej formie jest rzeczą cudowną.
W tegorocznym Muzycznym Spotkaniu udział wzięło około 230 osób. Zagościli w Kędzierzynie uczestnicy z Nysy, Opola, Krakowa, Szczecina, Zabrza, Kuźni Raciborskiej, Głubczyc i Gliwic. Nie zabrakło również tubylców. Warsztaty, przesłuchania konkursowe, teatr dla dzieci. Mini koncert Rafała Nosala oraz niezapomniany koncert zespołu "Dom o Zielonych Progach" ...
To wszystko za nami.
Nie widziałem ankiet uczestników z podsumowaniem imprezy ale mam swoje przemyślenia. Historia Muzycznego Spotkania pokazuje, że z „imprezki” o randze … szkoda gadać, można zrobić przedsięwzięcie o którym występująca gwiazda mówi ze sceny: „ To jeden z trzech najlepszych festiwali harcerskich w Polsce”. Wystarczy mieć pomysł i upartych organizatorów. I konsekwentnie realizować plan jej corocznego polepszania.